| Spis treści |
|---|
| Praktyka studencka a formalności z nią związane |
| Strona 2 |
| Strona 3 |
| Wszystkie strony |
Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest znalezienie firmy, która zechce
nas na praktykę przyjąć. Teoretycznie w znalezieniu takowej powinien
nam pomóc nasz wydział, a konkretnie wyznaczona do tego osoba będąca
opiekunem ds. praktyk. W rzeczywistości na pomoc w znalezieniu
sensownej praktyki nie ma co liczyć i należy samemu się tym zająć.
Tu mamy do wyboru kilka opcji. Najprostszą z nich jest praktyka o
niezbyt wyszukanym zakresie obowiązków, a co za tym idzie niskich
walorach edukacyjnych. Znalezienie takiej nie powinno przysporzyć wielu
problemów, zwykle wystarczy udać się do oddziału jednego z banków bądź
towarzystw ubezpieczeniowych, gdzie praktykantowi często zlecane są
proste prace porządkowe w archiwum, wpisywanie danych do systemu
komputerowego, asystowanie pięknie uśmiechającym się doradczyniom
klienta albo zapoznanie się z tajnikami obsługi kserografu. Oczywiście
trudno uznać (może poza asystowaniem doradczyniom klienta), że zajęcia
te są godne wiedzy i umiejętności studenta matematyki. Wręcz przeciwnie
- zazwyczaj są nudne. Wybór ten może mieć też jednak swoje zalety,
bowiem praktykodawca będąc świadomy ubóstwa swojej oferty może się
okazać w wielu kwestiach bardziej elastyczny, jeśli chodzi o czas
spędzany w firmie. Przy odrobinie sprytu lub dyplomacji, odbędziemy
praktykę w trakcie trwania roku akademickiego, przeznaczając wakacje na
bardziej interesujące zajęcia niż siedzenie w biurze od 8 do 16, a
zaświadczenie o odbytej praktyce mamy w kieszeni, tak jak i względne
rozeznanie, jak wygląda praca w firmie.
Trudniej znaleźć zakład pracy, w którym nie tylko odsiedzimy przepisową
liczbę godzin, ale też możemy się czegoś nauczyć. Warto popytać wśród
znajomych, którzy odbyli już praktykę czy mieli okazję nauczyć się
czegoś. Przeważnie zanim zostaniemy przyjęci,skrupulatnie przepytają
nas co umiemy i dlaczego chcemy odbyć praktykę właśnie tam. Należy też
nastawić się też na poświęcenie wakacyjnego miesiąca, aby na wstawać
wcześnie rano i spędzać codziennie 8 godzin w pracy bez wynagrodzenia.
Inna bajka to dobrze płatna praktyka studencka w renomowanej firmie,
zazwyczaj międzynarodowej korporacji. Niewiele różni się ona od pracy,
a żeby się na nią dostać trzeba zazwyczaj przejść kilka etapów
rekrutacji i posiadać ponadprzeciętne umiejętności. Potrzebne namiary
można zdobyć w trakcie marcowych imprez typu Dni Kariery czy też
Inżynierskie Targi Pracy. Wydaje się że warto aplikować nawet nie mają
nadziei na sukces, aby poznać na czym polega nabór kadr do wielkich
korporacji.


